Rozpad pożycia małżeńskiego, Co to właściwie oznacza?

Zgodnie z polskim prawem każdy z małżonków może żądać rozwodu, jeżeli doszło do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego. Co jednak kryje się pod tym dość niejasnym i zagadkowym określeniem? Prawo nie dookreśla precyzyjnie, kiedy można mówić o rozpadzie pożycia małżeńskiego, dlatego ostatecznie to zawsze sędziowie oceniają, czy doszło do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego, a ich ocena bazuje w dużej mierze na ich prywatnych doświadczeniach. Sąd orzeka rozwód tylko wtedy, gdy zgodzi się z twierdzeniem, że między małżonkami nastąpił rozkład pożycia. Na potrzeby weryfikacji tej przesłanki może więc badać, czy między małżonkami na pewno nie ma już więzi uczuciowej, fizycznej i gospodarczej.

 

Czym tak naprawdę jest pożycie małżeńskie?

Aby lepiej zrozumieć, czym jest rozpad pożycia małżeńskiego, zastanówmy się najpierw, czym jest samo pożycie małżeńskie. Mimo iż termin ten nie ma opracowanej klarownej definicji prawnej, to mówiąc o pożyciu małżeńskim, mamy na myśli całokształt więzi uczuciowej oraz ekonomicznej łączącej małżonków. Chodzi tu więc o więzi emocjonalne istniejące między małżonkami, a także o wspólne miejsce zamieszkania, współdecydowanie o wszelkich wydatkach i obustronne uczestnictwo w zaspokajaniu wzajemnych potrzeb życiowych.

 

Czym zatem jest trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego?

O trwałym i zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego możemy mówić wtedy, gdy między mężem i żona rozpadły się wszystkie łączące ich zależności – poczynając od uczuciowych, a na materialnych kończąc. Ze względu na brak czytelnej definicji tego pojęcia doczekało się ono wielu różnych interpretacji sądowych, którym często brakuje spójności. Niekiedy sąd orzeka, że trwały rozkład pożycia małżeńskiego następuje wtedy, gdy wszystkie więzy łączące współmałżonków zostaną zerwane, co skutkuje całkowitym zaprzestaniem funkcjonowania takiego związku. Są również sytuacje, gdy sąd skłania się w swoim orzeczeniu do twierdzenia, iż jeżeli istnieje między mężem i żoną chociaż jeden element wspólnego pożycia, który nie uległ rozkładowi, to nie można orzec zupełności rozkładu takiego pożycia, nawet jeżeli nie jest ono harmonijne i zgodne. Aby utwierdzić się w przekonaniu, że w przypadku naszego małżeństwa można mówić o rozkładzie pożycia, najlepiej umówić się na konsultację z adwokatem, który ma wiedzę i doświadczenie w zakresie prowadzenia spraw rozwodowych.

W kodeksie rodzinnym i opiekuńczym czytamy, że aby móc orzec nastąpienie trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego, nie trzeba dociekać jego przyczyn. Powody takiej sytuacji nie interesują sądu, więc nie jest on zobowiązany do badania, czy rozpad ten nastąpił z wystarczająco istotnych (z punktu widzenia zasad współżycia społecznego) przyczyn. Jeżeli na skutek rozwodu miałoby ucierpieć małoletnie dziecko małżonków, albo jeżeli rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, lub jeśli domaga się go małżonek, który jest wyłącznie winny rozpadowi pożycia, sąd nie orzeknie rozwodu nawet gdy stwierdzi zaistnienie trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.